poniedziałek, 10 grudnia 2012

Jesienny konkurs fotograficzny, czyli od śniegu do śniegu ...

Tak się złożyło, że dzień po ogłoszeniu konkursu fotograficznego "Złap jesień w kadr" spadł śnieg. Przyznam, że zrzedła mi trochę mina, choć przypuszczałam, że nie poleży długo. Tak też było i zdążyliście uchwycić jeszcze na zdjęciach jesienne kolory i nastroje. Obecne opady śniegu to już zdecydowanie początek zimy, dlatego kończę przyjmowanie zdjęć i prezentuję Wam je wszystkie (kolejność alfabetyczna nazwisk autorów), a jest co oglądać! Wyniki konkursu wkrótce.


Kuba Dziewulski, 5B:






Staś Górski, 6A






Kinga Korbut, 6C:





Patryk Łuszcz, 5A













Oliwka Strózik, 6C

















Kasia Słota, 6A






Łucja Tłuścik, 5B

















czwartek, 22 listopada 2012

O tym jak "coś" okazało się być całkiem czym innym...



Wakacyjne wyjazdy to dla mnie czas "polowania" na interesujące okazy przyrodnicze, które później macie możliwość oglądać na lekcjach, jeśli nie bezpośrednio, to na fotografiach. Szczególnie bogate zbiory pochodzą z wybrzeża Anglii i Francji, gdzie fale oceaniczne pozostawiają na plażach prawdziwe skarby, m.in. duże ilości muszli, skorupek krabów, pąkli i glonów. Przywiozłam więc różne okazy glonów, szczególnie z grupy brunatnic. Mają one często pęcherzyki wypełnione gazem, więc "coś", co widać na zdjęciach poniżej wzięłam początkowo za jakąś interesującą formę glonów.









Wyobraźcie sobie więc moje zdumienie, gdy to "coś" okazało się ostatnio być kapsułą jajową ... rekina!!!
No, niech będzie, rekinka psiego. Jest on jajorodny, jaja otoczone są rogową otoczką (tzw. torebka syreny) przyczepione są parami do glonów i kamieni za pomocą długich, giętkich nici (widoczne na zdjęciu "loczki").


To nie wszystko. Zostało jeszcze do oznaczenia takie "coś":


To też kapsuła jajowa, ale na odmianę płaszczki (!), o nazwie płaszczka nabijana. Razem z rekinem należy do tej samej grupy ryb.

tutaj jest klucz do identyfikowania takich znalezisk i strona im poświęcona.

A wymienione zwierzątka wyglądają tak:

 Rekinek psi (Wikipedia autor Hans Hillewaert)


 Płaszczka nabijana ( Wikipedia autor Hans Hillewaert)





sobota, 10 listopada 2012

Dziwna roślina




To piękne zdjęcie otrzymałam od Kingi Korbut. Przedstawia kwiat tak dziwaczny, że aż trudno uwierzyć, że jest to prawdziwa żywa roślina! Nazywa się męczennica. Skąd taka nazwa zapytacie? Cytuję za Wikipedią: 

Nazwa łacińska pochodzi od słowa passio oznaczającego cierpienie i flos – kwiat. Nazwę tę nadali roślinie w początkach XVIII w. misjonarze w Ameryce Południowej. 5 pylników symbolizowało wg nich pięć ranChrystusa, trójdzielne znamię słupka trzy gwoździe, którymi przybito go do krzyża, a szyja słupka ramię krzyża. 5 płatków i 5 działek kielicha to 10 apostołów (bezJudasza i Piotra -(?)), zaś postrzępiony przykoronek to korona cierniowa. 

Nie wszystkie wymienione elementy są widoczne na zdjęciu Kingi, więc dorzucam jeszcze kilka swoich.


 

Kwiaty męczennicy są duże i bardzo dekoracyjne, ale niektóre gatunki wytwarzają smaczne jadalne owoce. Poniżej na zdjęciu owoce męczennicy jadalnej wiszące nad drogą jak żółte żarówki (Chorwacja).




Męczennica jest pnączem - na zdj. łodyga z liśćmi.

czwartek, 8 listopada 2012

Spotkała się raz flora z fauną ...



Dziś będzie botaniczno - zoologicznie, jako że botanika z zoologią, czy inaczej flora z fauną, albo jeszcze prościej mówiąc: rośliny ze zwierzętami nieraz się spotykają. A skutki takich spotkań (nie zawsze radosne...) zaraz zobaczymy.


Autorką zdjęcia (wykonanego pod naszą szkołą) jest Oliwia Strózik. Zdjęcie nie jest niestety zbyt wyraźne, ale spieszę wyjaśnić co przedstawia. W centrum fotografii, na zielonym listku brzozy po lewej stronie tkwią przyczepione jednym końcem małe brązowe gąsieniczki - larwy błonkówki z rodziny pilarzowatych. Dorzucam moje zdjęcia zrobione rok wcześniej - inny gatunek, inny kolor, ale tak samo śmiesznie się zachowują. Żerują grupowo, wyginając ciało w kształt litery "S"




 Jak widać w tym spotkaniu flory z fauną, fauna górą, a flora w stanie opłakanym :( :( :(

 ...............................................................................................................................................................

Kolejne zdjęcia Sylwii pokazują podobną sytuację. Tym razem "mały" pokonał "dużego". Mały to 4 mm szrotówek kasztanowcowiaczek, a duży to kasztanowiec. Na fotografii widać zbrązowiałe liście, zniszczone przez liczne larwy tego nicponia.




 ....................................................................................................................................................................

Czasem jednak to roślina jest górą, co można sprawdzić w poście wrześniowym "Drapieżniki wśród roślin".
.....................................................................................................................................................................

Czekam nadal na Wasze jesienne zdjęcia - prace konkursowe!!!
B.S.