piątek, 4 grudnia 2015

Sikorka w sali przyrodniczej i inne zoologiczno - botaniczne różności

Zacznę od fotografii otrzymanej od Laury z 6B. Co na niej widzicie?



To sikora bogatka z wizytą w sali przyrodniczej! Nie zabawiła długo i opuściła klasę przez okno. To już trzecia wizyta sikorki w tej sali!

Kolejne zdjęcie jest autorstwa Wiktorii  z 6B. Jej zdjęcie to również osiągnięcie nie lada. Przedstawia padalca, czyli beznogą jaszczurkę. Ze względu na ruchliwość, trudno uchwycić ją w kadr.



Dwa ostatnie zdjęcia otrzymałam od Mileny z 5A. Zostały zrobione na kole przyrodniczym podczas obserwacji mikroskopowych.


 Płatek kwiatu koniczyny
 
 Rzęsa i pęcherzyk powietrza

Dziękuję autorom i zachęcam innych do utrwalania przyrodniczych obserwacji.
B. S.


wtorek, 1 grudnia 2015

A w górach zima ...

W Krakowie jesienna pogoda, a w górach prawdziwa zima. Jeszcze tylko modrzewie zagapiły się i nadal stoją w złocie, niepasującym do otaczającej je bieli...  
Beskid Niski 27.11.15 r.

















B. S.

piątek, 20 listopada 2015

Ciecz nienewtonowska, czyli historia pewnego bałaganu...


Tytułowy bałagan powstał na zajęciach koła przyrodniczego i dostarczył wszystkim dużo radości, zgodnie z zasadą: szczęśliwe dzieci, to brudne dzieci. Nie jestem jednak pewna, czy rodzice brudnych dzieci, to szczęśliwi rodzice...
Nasza zabawa pozornie wyglądała na lepienie klusek śląskich. W rzeczywistości zajmowaliśmy się bardzo poważnym naukowym problemem cieczy nienewtonowskiej (czyt. nieniutonowskiej), czyli takiej, która raz zachowuje ię jak ciecz, raz jak ciało stałe. Zainteresowanych odsyłam tutaj








Nasze zajęcia nie zawsze jednak wyglądają jak rodzaj katastrofy ekologicznej - poniżej budowa turbiny wodnej (zaraz, zaraz, czy jej uruchomienie nie spowodowało małej powodzi?)


 


Za to na wycieczce było spokojnie. Tylko z powodu nadmiaru ciekawych okazów nie doszliśmy do celu :)
Liście dębu z galasami. (o galasach pisałam tutaj)




 cdn  :)

B. S.

sobota, 14 listopada 2015



Dziś na wycieczkę zabierają nas Basia i Kuba z kl.4B.


Basi udało się uchwycić na zdjęciach wszystkie kolory jesieni.









Kuba odwiedził piękną Dolinę Mnikowską, leżącą na zachód od Krakowa. Jesienne mgły tylko dodają jej uroku.








Kilkumetrowy obraz Matki Boskiej pierwotnie został namalowany na skale w 1863 roku przez malarza Walerego Eljasza-Radzikowskiego. Ciekawe informacje o obrazie znajdują się tutaj. 






Dziękujemy!

B. S.













czwartek, 12 listopada 2015

Zwierzaki w pracowni przyrodniczej



W pracowni przyrodniczej mieszkają patyczaki, dość ruchliwe i żarłoczne stworzenia. 



Wiktoria z 4b przygotowała na ich temat kilka informacji. Może ktoś z was zainteresuje się tymi nietypowymi owadami?

Patyczaki możemy trzymać w dowolnym naczyniu. Może to być specjalistyczne terrarium lub nawet zwykły słoik. Ważne jest, aby było przewiewne. Jeśli korzystamy z akwarium, to musimy je od góry zabezpieczyć jakimś materiałem (firanką, siatką), tak by nasze owady nie uciekły i miały dostęp do świeżego powietrza. Jeżeli terrarium chcemy postawić w ciemniejszym miejscu to zadbajmy o sztuczne oświetlenie. Zjedzą właściwie każdy zielony listek, jaki dostaną. Ale uwaga, niektóre gatunki, potrafią przyzwyczaić się do danego pożywienia, jaki od małego dostaną i potem można mieć problem. Dlatego najlepiej jest podawać pokarm różnorodny. Patyczaki lubią liście krzewów i drzew owocowych, czyli: jeżyny, maliny, wiśni, czereśni, ale zjedzą także liście krzewów, jakie rosną w większości ogrodów oraz liście róży i bluszczu.  
—Jak widzimy owady te są naprawdę łatwe w hodowli. Pamiętajmy tylko, żeby nie trzymać za sobą zbyt dużej ilości patyczaków, bo zaczną się robić agresywne względem siebie. Jak będziemy się nimi dobrze opiekować to dożyją nawet roku, ale nie martwmy się, zanim padną zostawią po sobie potomstwo;).  
 


 





 





W zeszłym roku  gościliśmy w sali przyrodniczej urocze stworzenia: królika Darii i chomiczka Mateusza. Właściciele zwierząt ciekawie o nich opowiedzieli i nawet pozwolili pogłaskać :)






B. S.