Dziś trzecia historia związana ze zmianami klimatu.
"Cześć! Mam na imię Natalia, ale mówią na mnie Natka.
Mieszkam we Wrocławiu. Chciałabym
opowiedzieć Wam o
tym, co przydarzyło mi się ostatniego lata. Był sierpniowy, upalny dzień. Temperatura w mieście
przekraczała 34 stopnie C, ale nagrzane budynki, rozpalony asfalt ulicy i buchające żarem wybetonowane powierzchnie
sprawiały, że odczuwalna
temperatura wydawała
się o wiele wyższa. Jechałam z rodzicami tramwajem, gdy nagle napłynęły gęste, czarne chmury i
rozpętała się gwałtowna burza!
Źródło: www.tvp.info
Wraz z nią nadeszło gradobicie, złowrogo uderzające w dach i szyby pojazdu.
Po kilkudziesięciu sekundach grad przerodził się w straszliwe oberwanie chmury. Ulewny deszcz
szybko zmienił ulice w potoki, a potem w rwące rzeki. Zalane wodą silniki
pojazdów zgasły, a samochody utknęły w korku... Musieliśmy opuścić tramwaj i, brodząc w wodzie po
kolana, znaleźć schronienie na podwyższeniu. Na szczęście burza po chwili ustała, a nam udało się wrócić
do domu.
Od razu postanowiłam sprawdzić, co się właściwie stało? Dowiedziałam się, że właśnie
doświadczyliśmy skutków zmian klimatu, wywołanych przez globalne ocieplenie. Tak, tak! Nie tylko odległe
kraje są narażone na niespodziewane, niszczycielskie zawirowania pogodowe. Również w Polsce coraz
częściej mamy z nimi do czynienia, a ostatnie 40 lat jest najcieplejszym okresem w historii
obserwacji temperatury w naszym kraju.
Źródło: naukawpolsce.pap.pl
A zmiany klimatu są szczególnie dotkliwie odczuwane w
miastach. Dlaczego?
Obserwowane globalne
ocieplenie powoduje anomalie pogodowe, czyli
znaczące odstępstwa od pogodowej normy o
danej porze roku. Nie tylko w miastach mamy do czynienia z upałami, ale właśnie tam są one potęgowane
przez nagrzewanie się
budynków, dróg i betonowych
powierzchni. Jest to bardzo niebezpieczne dla dzieci, osób starszych i schorowanych. Intensywne nasłonecznienie
i rozgrzanie terenów miejskich powoduje też
wzmożone zużycie energii elektrycznej, np. w celu schładzania pomieszczeń, a także zwiększenie zapotrzebowania na wodę. A dalsze wzrosty
temperatury mogą spowodować, że prądu i wody w ośrodkach miejskich zacznie po prostu brakować... (...) nadmierne nasłonecznienie wywołuje udary cieplne, poparzenia i zaostrza
objawy chorób układu krążenia.
A kiedy wydaje się, że deszcz przyniesie ukojenie, okazuje
się, iż nadchodzą potężne burze z ulewnymi
opadami, które prowadzą do gwałtownych powodzi. Miasta są bowiem nadmiernie
wyasfaltowane i wybetonowane,
więc deszczówka nie może wsiąknąć w glebę, co wywołuje częste miejskie podtopienia i niewydolność kanalizacji.
Jednak możemy też spróbować
chronić się przed skutkami zachodzących zmian klimatu oraz starać się zaradzić tym zmianom w miastach.
A jak tego dokonać? Po pierwsze, dzieci, starsi
i osoby chore powinny unikać przebywania poza schronieniem w czasie upałów zagrażających ich
zdrowiu. Dodatkowo, aby ograniczyć ryzyko, warto dbać o zacienione miejsca w miastach oraz stawiać
kurtyny wodne, pozwalające na schłodzenie ciała.
Niezwykle ważne jest tworzenie terenów zieleni, parków,
skwerów i placów zabaw z zacienionymi strefami. Inne rozwiązanie to ogrody deszczowe, które
dzięki odpowiednio dobranym roślinom i podłożu pochłaniają wodę opadową. Tak naprawdę każda
niezabetonowana przestrzeń w mieście, którą obsadzimy roślinami, ma ogromne znaczenie!
Rośliny nie tylko zatrzymują deszczówkę, ale też zwiększają wilgotność powietrza, wychwytują
zanieczyszczenia i tłumią hałas.
Źródło: wydarzenia.interia.pl
I pamiętajcie!
Każdy z nas może zadbać o klimat w swoim mieście, tworząc ogrody, sadząc rośliny, gromadząc deszczówkę, oszczędzając
wodę i energię elektryczną, by nie przeciążać sieci w upalne dni.
Bo najlepszą odpowiedzią na
zmiany klimatu, są zmiany
w naszym codziennym życiu, wprowadzane w trosce o środowisko i
zdrowie mieszkańców. A nawet małe działania, mogą zaowocować dużymi zmianami. Tym razem na lepsze!" (Źródło: https://www.gov.pl/web/klimat/materialy-edukacyjne)
Beata Stawarz