czwartek, 22 listopada 2012

O tym jak "coś" okazało się być całkiem czym innym...



Wakacyjne wyjazdy to dla mnie czas "polowania" na interesujące okazy przyrodnicze, które później macie możliwość oglądać na lekcjach, jeśli nie bezpośrednio, to na fotografiach. Szczególnie bogate zbiory pochodzą z wybrzeża Anglii i Francji, gdzie fale oceaniczne pozostawiają na plażach prawdziwe skarby, m.in. duże ilości muszli, skorupek krabów, pąkli i glonów. Przywiozłam więc różne okazy glonów, szczególnie z grupy brunatnic. Mają one często pęcherzyki wypełnione gazem, więc "coś", co widać na zdjęciach poniżej wzięłam początkowo za jakąś interesującą formę glonów.









Wyobraźcie sobie więc moje zdumienie, gdy to "coś" okazało się ostatnio być kapsułą jajową ... rekina!!!
No, niech będzie, rekinka psiego. Jest on jajorodny, jaja otoczone są rogową otoczką (tzw. torebka syreny) przyczepione są parami do glonów i kamieni za pomocą długich, giętkich nici (widoczne na zdjęciu "loczki").


To nie wszystko. Zostało jeszcze do oznaczenia takie "coś":


To też kapsuła jajowa, ale na odmianę płaszczki (!), o nazwie płaszczka nabijana. Razem z rekinem należy do tej samej grupy ryb.

tutaj jest klucz do identyfikowania takich znalezisk i strona im poświęcona.

A wymienione zwierzątka wyglądają tak:

 Rekinek psi (Wikipedia autor Hans Hillewaert)


 Płaszczka nabijana ( Wikipedia autor Hans Hillewaert)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz