czwartek, 19 stycznia 2012

STRÓJ bobrowy i ogród w zimowym STROJU

Tym razem na odpowiedź nie trzeba było długo czekać - otrzymałam ją od Ali Janeczek (gratuluję!). Ponieważ naszpikowana była bardzo poważnie i tajemniczo brzmiącymi nazwami naukowymi, pozwolę sobie uprościć ją. 

Otóż STRÓJ BOBROWY to wydzielana przez bobra brunatna substancja o przenikliwym zapachu. Służy ona bobrom do wabienia się  w okresie godowym, a także do impregnacji, natłuszczania futra i oznaczania terytorium. Dawniej, wysuszona i sproszkowana, była używana w medycynie ludowej jako lek na wszelkie dolegliwości (czy skutecznie?).

..................................................................................................................

A teraz o stroju zimowym. Gdy spadł długo oczekiwany śnieg, skorzystałam z nadarzającej się okazji, wymknęłam się do, zamkniętego zwykle zimą, Ogrodu Botanicznego i znalazłam się w świecie wyglądającym jak scenografia baśni o Królowej Śniegu lub "Opowieści z Narni" .Na pierwszy rzut oka ogród wydaje się być pogrążony w zimowym śnie, pod białym puchem, stawy pokryte są lodem.





 









Dominuje biel, ale tym piękniej na jej tle prezentują się inne kolory.











 Najbardziej wrażliwe rośliny otrzymały ciepłe domki - zobaczcie sami.








Myli się jednak ten, kto sądzi, że o tej porze rośliny niczym nas nie zaskoczą. Niektóre są teraz w pełni kwitnienia!!!

Żółto kwitnie olbrzymi krzew OCZARU WIELKOKWIATOWEGO z Chin





Znane wszystkim bazie, czyli kwiatostany WIERZBY


Zaskoczone śniegiem BRATKI


Pozdrawiam zimowo i zachęcam do pisania komentarzy!
B.S.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Zagadka rozwiązana - ogłaszam następną!

Zagadka okazała się trudna, ale w końcu dwie osoby podały prawidłową odpowiedź: Kacper Słabik (4b) i Karolina Rejdych (6b). Gratuluję :) A zwierzę na zdjęciu to BÓBR (widać pozbawione kory drzewo)! I kto by pomyślał, że w środku dużego miasta można spotkać takie duże i ciekawe zwierzę! Wiecie, że ze względu na ogon pokryty łuską mięso bobrów jedzono także w czasie postu, podobnie jak ryby? A co to jest strój bobrowy?  Dodam, że nie mam na myśli stroju na bal przebierańców. Czekam na odpowiedzi, które prześlecie e-mailem na adres b.s@op.pl lub przekażecie w formie pisemnej!
B. S.

czwartek, 22 grudnia 2011

Duże zwierzę w środku miasta - zagadka

Miała być zagadka, związana z informacjami przesłanymi przez Karolinę z 6b, ale będzie inna, mająca związek z moimi najświeższymi obserwacjami, przyrodniczymi ma się rozumieć. Nie trzeba wyjeżdżać do Puszczy Białowieskiej, czy w ostępy górskie, żeby zobaczyć dzikie zwierzę. Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte i wybrać się na spacer ... po Krakowie. Poniższe zdjęcie zrobiłam wczoraj nad rzeką Białuchą w centrum Krakowa. Niestety zapadał już zmierzch i na dodatek prószył śnieg, stąd kiepska jego jakość, ale może to i dobrze - będzie trudniejsza zagadka: JAKIE ZWIERZĘ WIDAĆ NA ZDJĘCIU?

Czekam na odpowiedzi (e-mail lub ustnie po świętach) - dla pierwszej osoby, która zgadnie, drobna nagroda!
B.S.
...................................................................................................................................................................

środa, 14 grudnia 2011

Znamy już zwycięzcę!

 Czas ogłosić zwycięzcę konkursu na najsympatyczniejszego zwierzaka. Głos oddało wiele osób, mimo trudności z pisaniem komentarzy (na szczęście są inne sposoby). Wybieraliście różne zwierzątka, ale bezkonkurencyjne było jedno - Fretka Arka! Zwierzątko pięknie prezentuje się na zdjęciu, a jego dodatkowym atutem jest fakt, że niezbyt często pojawia się w naszych domach i niewiele o nim wiemy.
 

Przedstawmy zatem bliżej naszego zwycięzcę:

Fretka to udomowiona forma tchórza. Jest zwierzęciem zmierzchowym, oznacza to, że śpi 14 -18 godzin dziennie i jest najbardziej aktywne w godzinach świtu i zmierzchu. 
 Nie jest znane miejsce ani okres udomowienie tchórza. 

Znane były w starożytnym Egipcie, Rzymie oraz Grecji. Były również hodowane w Europie przed upowszechnieniem się kota domowego jako zwierzęta domowe tępiące myszy.

Podekscytowane fretki mogą wykonywać tzw. łasiczy taniec wojenny polegający na serii losowych podskoków w tył i bok, którym towarzyszą często nastroszone futro, i niskie dźwięki przypominające chichot lub gdakanie. Pomimo swojej żywiołowości zachowanie to nie jest wyrazem agresji tylko ekscytacji lub zaproszenia do zabawy. Rozdrażnione, niespokojne lub wystraszone fretki syczą i/lub piszczą. 
 
Mogą występować w różnych odmianach kolorystycznych o intrygujących nazwach: Albinos, Biała Ciemnooka, Cynamon, Fretka Pandowata, Fretka Pastelowa, Silver, Tchórz Czarny, Tchórz Polski (Golden).
Arku, jakiej odmiany jest Twoja Fretka?

A na koniec coś dla miłośników sztuki: prawdopodobnie na słynnym obrazie Leonarda da Vinci "Dama z łasiczką" (inna nazwa „Dama z gronostajem”) widnieje samiec fretki albinos, a nie łasiczka, ani gronostaj !!! Zachęcałabym Was do sprawdzenia, ale obecnie obraz znajduje się w Londynie w National Gallery, gdzie otwarto wielką wystawę dzieł Leonarda da Vinci. Gdy wróci (chyba w lutym) namówcie rodziców na wycieczkę do tego muzeum.


Źródło informacji: Wikipedia

Arku, czy możemy Cię prosić o kilka słów na temat Twojej fretki: jakie ma zwyczaje, jak się zachowuje, czy wychodzisz z nią na spacery itp. Czekam na e-mail!
B. S.