Dziś zabiorę Was, a właściwie nie ja tylko Łucja, na górską wycieczkę.Miłej lektury!
"W połowie sierpnia pojechałam z moimi rodzicami w Beskid Śląski. Mieliśmy zamiar zdobyć jego drugi co do wielkości szczyt - Barania Górę (1220 m n.p.m.). Szliśmy czerwonym szlakiem z Przełęczy Kubalonka przez Stecówkę. W dniu, w którym wchodziliśmy na szczyt była ładna pogoda. Zobaczyliśmy po drodze wiele ciekawych okazów roślin i zwierząt. Góry Beskidu Śląskiego porośnięte są głównie lasem świerkowym z domieszką buków i klonów.
W przewodniku przeczytaliśmy, że niektóre z tych drzew mogą mieć aż 300
lat.
Bardzo często w runie leśnym widzieliśmy małe pomarańczowe
organizmy należące do królestwa grzybów - pięknorogi lepkie (Calocera
viscosa). Jest to pospolity grzyb występujący od czerwca do listopada na
martwym drewnie drzew iglastych.
Na mchu znaleźliśmy również żółtego grzyba. Niestety nie udało mi się określić co to jest. Jeżeli ktoś z Was wie co to jest, dodajcie komentarz.(jest to jakiś gatunek śluzowca, prawdopodobnie wykwit zmienny Fuligo septica - B.S.)
Po drodze zobaczyliśmy także przedstawiciela gadów - jaszczurkę żyworodną (Zootoca vivipara). W Polsce są one pod ścisłą ochroną. Jaszczurka ta żywi się bezkręgowcami.
Kiedy byliśmy już blisko szczytu zauważyliśmy martwy
las. Był to straszny widok przypominający księżycowy krajobraz.










